Focus mode

Krzywo i brzydko? Nie dam rady!

Sandra Kozak z Black Pearl Tattoo o tym jak szybko władza uderza do głowy oraz dlaczego ASP nie przygotuje Cię do tatuowania.

 

Zacznijmy od prostego pytania na rozgrzewkę- tatuator powinien według Ciebie w większej mierze wykazywać się rzemieślniczym profesjonalizmem czy artystyczną ekspresją?

Najlepsze byłoby oczywiście połączenie tych dwóch kompetencji. Jeśli jednak miałabym wybierać, to… rzemiosło.

Nawet nie tyle wykształcenie ile… ćwiczenia, praktyka. Zawsze myślałam o sobie bardziej jak o wyrobniku -rzemieślniku niż o artyście.

Czyli, jeśli dobrze rozumiem, oznacza to, że każdy, nawet bez wykształcenia, lub predyspozycji artystycznych, jest w stanie tatuować?

Predyspozycje jak najbardziej pomagają, ale jak ktoś chce  i ma w sobie dużo samozaparcia to też jest w stanie to zrobić.

Pytanie, oczywiście jest dość tendencyjne, szczególnie biorąc pod uwagę Twoje wykształcenie. Jesteś absolwentka ASP, czy mogłabyś zdradzić coś więcej na ten temat?

Zawsze wiedziałam, że mnie to czeka. Prędzej czy później. Od dziecka wiedziałam, ze  ta droga jest moim powołaniem. Lubiłam rysować, ciągnęło mnie w tą stronę. Dlatego skończyłam  wzornictwo przemysłowe.

Dlaczego? Czy na malarstwie nie było miejsca?

Nigdy nie interesowały mnie takie kierunki jak właśnie malarstwo lub rzeźba. Na egzaminach zaproponowano mi wzornictwo przemysłowe, które wtedy było dość nowatorskim pomysłem.. Do dzisiaj cieszę się z tego wyboru. Bardzo fajne, praktyczne studia. Połączenie rzemiosła i artystycznej kreacji

Jakie wspólne mianowniki odnajdujesz między instytucjonalnym wykształceniem artystycznym, a bądź co bądź, dość nietuzinkowym zawodem jakim jest tatuator?

Zbluźnię i powiem krótko: ŻADNE. Może gdybym skończyła faktycznie bardziej artystyczny kierunek, byłoby mi łatwiej odpowiedzieć na to pytanie .

Czyli studia w żaden sposób nie przygotowały Cię do tatuowania?

Jeśli się zastanowię to chyba chodzi tylko o takie kompetencje miękkie typu wytrwałości, pracowitość, konsekwencja.

Na pewno w Twoich pracach nie można pominąć wszechstronności estetyk i realizowania różnych styli. Nie ogranicza Cię żadna estetyka. Skąd czerpiesz tyle różnorodnych inspiracji? 

Inspiracje czerpię absolutnie ze wszystkiego. Godzinami mogę oglądać stare ryciny, atlasy botaniczne które są naprawdę genialne! Świetne są stare tatuaże plemienne , którymi się trochę interesuje. No i natura sama w sobie!

Oprócz tego jestem na bieżąco z tym co się dzieje na polskiej i światowej scenie tatuażu. Śledzę trendy, co jest dość naturalne.  Chyba każdy  tatuator  podgląda konkurencję 🙂

Czy któryś ze styli chciałabyś rozwijać przede wszystkim? Wiem, ze nie można nazwać Cię fanatyczką realizmu…i nie za bardzo czujesz się w kolorze.

Kolor lubię sobie walnąć raz na jakiś czas. Ale wciąż graficznie. Nawet jeśli chodzi o realizm, może być częścią kompozycji, ale sam w sobie totalnie mnie nie kręci.

Wydaje mi się że jeśli zacznę się ograniczać odnośnie technik i styli to jednocześnie przestaje się rozwijać. Mam za sobą nawet przygodę z newschoolem , ale dalej jestem wierna grafice.

A co z dzisiaj najbardziej kontrowersyjnym trendem jakim jest IGNORANT? Od jakiegoś czasu rządzi na salonach. Co o tym myślisz, czy chciałabyś coś takiego robić? Łamanie wszelkich dotychczasowych standardów, brak prostych linii, spójnej estetyki, czyli wcześniejszych podstawowych ustaleń odnośnie tatuowania…

Krzywo i brzydko? Nie dam rady. Ja naturalnie muszę zrobić kreskę prostą. Mam silne poczucie estetyki, jeśli miałabym zrobić coś krzywo- telepało by mną. Takie są trendy i to jest ok. Dla każdego coś dobrego. Zostaje i chyba na stałe zostanie z nami klasyka: dobrze wykonany realizm, oldschool nie przemija, i kobieca ornamentyka.

Czy masz jakieś autorytety ze sceny tatuatorskiej w Polsce lub na świecie?

Piotr Bemben jest super. Strasznie podobają mi się jego prace. Robert Borbas-uwielbiam jego prace . Jaram się tez Piotrem Szotem. Jego etniczny, styl mnie przekonuje.

A może inspirują Cię artyści innych dziedzin? 

Jakbym miała zacząć wymieniać wszystkich artystów i wszystkich dziedzin to by dnia nie starczyło. Kocham się w malarstwie( jeśli robi je ktoś inny niż ja ) często odwiedzam muzea. Pasjonuje mnie sztuka ludowa sama w sobie. Folklor podhalański jest ścisle związany z korzeniami mojej rodziny.

Wiem, że jakiś czas temu, poszerzyłaś zakres swoich kompetencji w studio. Pracując w miejscu o wieloletniej historii i dość ugruntowanej pozycji- Black Pearl Tattoo w Brzegu- po latach zostałaś jego szefową, jakie największe wyzwania stanęły przed Tobą? 

Dopiero wdrażam się w zakres swoich nowych obowiązków. Póki co muszę uregulować kwestie zarządzania ludźmi. Nie umiem delegować zadań. Bezustannie wydaje mi się se wszystko muszę robić sama. Przez co brakuje mi czasu. Czuję wielką presję odpowiedzialność za ludzi pracujących ze mną i dlatego chce wszystkiego doglądać. Bardzo duża odpowiedzialność.

Zrobię wszystko co w mojej mocy aby ten statek nie poszedł na dno.

Jakie elementy prowadzenia studio przynoszą Ci najwięcej satysfakcji?

To, że w końcu mogę wszystkim rozkazywać! Władza uderzyła mi do głowy. Mam posłuch i jestem w tym bezkarna(żarcik taki)Bardziej jestem dla nich madką niż szefem.

Przed jakimi największymi wyzwaniami stoi na chwile obecna ekipa Black Pearl? 

Ta łajba nie może zatonąć!

Obecnie szukamy tatuatorow do ekipy. Czujemy potrzebę ciągłego rozwoju! Wrócę teraz do tematu realizmu. Sporo tatuatorów lubi pracować w szarości , ja natomiast szukam kogoś kto wypełni lukę i uzupełni naszą ekipę o tatuatora, który kocha kolor

Oficjalnie: szukamy tatuatora!

Oprócz tego zmiany kosmetyczne w studio. Na pewno nie będziemy wprowadzali nowego ładu. Jesteśmy dość zgraną ekipa, decyzje podejmujemy kolektywnie.

Przed jakimi największymi wyzwaniami, stoi na chwile obecną branża? 

Branża dostała w dupę przez pandemie. Do tego inflacja, podwyżki kredytów. Podwyżki cen farb, wprowadzenie dyrektywy unijnej, które poskutkowało wycofaniem z rynku najpopularniejszych farb.

Kwitną teraz pół amatorskie studia tatuażu w zwykłych mieszkaniach, często nierejestrowane, które absolutnie zaburzają ceny na rynku. Nie odnoszę się do standardów higienicznych w takich miejscach bo nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka. Ale siła rzeczy, tatuaż u osoby która dziara u siebie w domu, bez zaplecza sanitarnego, która nie odprowadza podatków etc i tym samym nie ma wysokich kosztów- będzie niższy niż w studio. Jak mamy konkurować z kimś takim, kto za całodzienną sesję bierze 500 zł?

A tak po ludzku z innych rzeczy to brakuje mi takiego fajnego poczucia siostrzeństwa i braterstwa wśród ludzi z branży.Wiadomo są znajomości większe lub mniejsze , ale wydaje mi się, że dawniej to było jakoś fajniej 🙂

Czy można będzie spotkać Was na imprezkach Tattoo Konwent? Jeśli tak to których?

NA WSZYSTKICH BĘDZIEMY! Toruń, Wrocław, na pewno Gdańsk, Katowice…

Będziemy jeździli w różnych składach, ekipa jest dość duża więc na pewno będziemy rotować. Chociaż ja wybieram się na wszystkie.

Czego życzyć początkującej bizneswoman przede wszystkim? 

Hmmm… spokoju! Tylko spokój nas uratuje.

Sandra Kozak (@sandra.kozak.tattoo

Black Pearl Tattoo (@blackpearltattoobrzeg)

https://m.facebook.com/blackpearltattoobrzeg/